* THOUGHTS * PHILOSOPHY *WRITING *PERSONAL DEVELOPMENT *PLACES *LIFE *PHOTOGRAPHY *BEAUTY *MUSIC
Showing posts with label czarny humor. Show all posts
Showing posts with label czarny humor. Show all posts

Sunday, 21 June 2015

Trzy kolory: Czarny, zielony, czerwony.


Snatch (2000)

Wspaniała galeria niewydarzonych typów spod ciemnej gwiazdy, wielki diament i naprawdę głodny,szalony pies. 
Guy Ritchie snuje swoją prześmiewczą balladę bez kompleksów, pod tarantinowską egidą. 





Into the Wild (2007)
Biograficzny film Seana Penna opowiada historię zderzenia współczesnego, młodego człowieka, któremu w życiu niczego nie brakowało, z dzikim i bezlitosnym światem przyrody. Człowieka, który po skończeniu studiów sprzedał wszystko co miał, który nie widział dla siebie miejsca w „cywilizowanym” świecie i wyruszył samotnie na Alaskę aby żyć w dzikiej głuszy. 
Po tym obrazie NIE DA SIĘ dłużej patrzeć na swe życie z obojętnym spokojem
Polecam cicho oddać się słuchaniu soundtracku.Polskie tłumaczenie tytułu, tj. "Wszystko za życie", jest dla mnie przekombinowane. Już raczej powinno to być: "W dzikie ostępy".





Amores Perros (2000)
Kontrowersyjny film Alejandro González Iñárritu, z uwielbianym przeze mnie Gaelem Garcia Bernalem. W jego przypadku rozmiar (168cm) nie ma znaczenia.
Słowo perro oznacza coś bardzo złowieszczego, fatalnego. 
Hace un día de perros. Very bad weather.
Amores perros. Very bad love affairs. Intensywność. Słowem - życie.

Friday, 22 May 2015

VARIA





CZAS. Jako zjawisko zasługuje na osobną opowieść. W tym poście wystarczy rzecz, że największe, najbardziej uniwersalne założenia naukowe mają to do siebie, iż nie potrzeba dyplomu fizyki kwantowej, by móc je zrozumieć.
Do czego zmierzam? Życie ma to do siebie, że nas zaskakuje, częściej lub rzadziej. I zdarza się, że w ciągu kilku godzin jakiegoś dnia, który dla postronnych jest tylko kolejną kartką z zakurzonego kalendarza, przeżywamy więcej niż podczas kilku tygodni, miesięcy, czasami lat.I nieważne czy jest to namiętny romans, prawdziwy dramat, komedia sytuacja przebijająca ostrością te ze szklanego ekranu — czy wszystkie te rzeczy naraz.


W życiu napotykałam i wciąż napotykam na różnych ludzi. Im więcej podróżuję, tym częściej dochodzę do wniosku, że łazikuje się nie tyle po to, by zobaczyć nowe miejsca i wspaniałe budowle, a raczej przyjrzeć się ludziom temu jak żyją, jak zachowują się w określonych sytuacjach, jak reagują na nieprzewidziane sytuacje.
Nie ma dwóch jednakowych ludzkich uśmiechów. Na uśmiech składa się zarówno nastrój danej chwili, sposób odbioru przekazu od drugiego człowieka, jego feromonów, jak i resztki bólu, który kiedyś przeżyliśmy, a który osiadł nam na dnie duszy niby wulkaniczny popiół i przyprawia nasz uśmiech szczyptą melancholii.
Łaziki mają jeszcze jeden powód, dla którego przemieszczają się bliżej i dalej. Twierdzenia, poglądy bliskich nam osób z czasem nużą, stają się niby wyblakły, czarno-biały film którego powtórki oglądało się wystarczająco długo. Żyjemy za krótko by uczynić wiele rzeczy, czasem jednak kilka zdań nowo poznanego człowieka potrafi wstrząsnąć do głębi i pozwala przejrzeć na oczy.
Ostatnio zastanowiła mnie mimika niektórych mężczyzn, a raczej jej brak. Jeśli uśmiechają się, to półgębkiem, noszą maskę tak długo, że zapomnieli, że w ogóle ją mają. Osobiście uważam, że człowiek wystarczająco długo posiada jeden wyraz twarzy leżąc w trumnie, żeby ograniczać mimikę za życia do minimum ;)

Polecany post

Coś, czego nikt nigdy Ci nie odbierze

http://mandywallace.com/writers-live-forever/ (....) Pisanie to harówka, a zarazem coś, czego nikt nie może Ci odebrać . ...